sobota, 14 lutego 2015

O przeziębieniu, wyznaniu miłosnym, paczuszcze i niczym.

Kochani!
Tym razem dla odmiany luźny i krótki post. Zmogło mnie przeziębienie, katar daje znać mojemu noskowi, a wszystko przez pogodę jaka jest. Natomiast o co chodzi z wyznaniem miłosnym? Wzięłam jakiś czas temu udział w konkursie na lokalnej stronie. Zadaniem było napisanie wyznania miłosnego, udało mi się wygrać, dziś odebrałam nagrodę w postaci vouchera z Douglasa na zabiegi kosmetyczne: parafinę na dłonie oraz masaż i maseczka twarzy. :) Odebrałam dziś również paczuszkę z próbkami z Everydayme. Dzisiejszy dzień spędziłam natomiast  w towarzystwie mego Wybranka nie obchodząc jakoś szczególnie Walentynek, gdyż miłość nie powinna być na pokaz a uczucia powinno okazywać się na co dzień. Zostałam obdarowana na słodko, widoczny na zdjęciu miś i kwiat oraz nutella, która jest po części we mnie. Sama natomiast przygotowałam coś ręcznie oraz dokupiłam małą rzecz. Zapraszam Was na facebooka gdzie pojawia się więcej informacji. Koniecznie dajcie znać czy chcielibyście więcej postów w takiej postaci czy też nie.
Buziaczki ;*
Moniaa



5 komentarzy:

  1. Zazdroszczę wygranej :) Z chęcią bym się oddała zabiegom:)
    Pozdrawiam! Odwiedź i mnie czasem :))

    OdpowiedzUsuń
  2. Też się rozchorowałam :c

    Zapraszam do Nas :
    winbloog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz. :)
Zazwyczaj zaglądam na blogi osób komentujących więc proszę o nie reklamowanie się.
Nie używaj wulgaryzmów, nie obrażaj innych.
Komentarze, które w większości zawierają treści reklamujące będą usuwane.
Na komentarze odpowiadam pod postem.
Pozdrawiam ;*