wtorek, 16 stycznia 2018

Nowości kosmetyczne Rossmann, BeGlossy, Cocolita

Grudzień minął pod znakiem wykańczania produktów, co mi się udało, natomiast w styczniu przybyło trochę nowych kosmetyków. Mamy połowę stycznia i mam nadzieję, że w tym miesiącu nie będzie już wydatków.
Zacznijmy od pudełeczek beGlossy, które zakupiłam w ramach promocji. 






Zawartość obu pudełek przypadła mi do gustu, z chęcią wypróbuję kosmetyki, głównie pielęgnacyjne.
 Pierwsze było skompletowane z innych edycji. W zestawie znalazły się:
-Got2b suchy szampon
-Biolaven szampon do włosów
-Pantene odżywka 3minuty
-Pantene magiczna ampułka
-Schwarzkopf odżywka ekspresowa
-Bella balsam do włosów

W zestawie "Divine star" znalazły się:
-Sylveco hibiskusowy tonik do twarzy
-Sylveco łagodzący krem pod oczy
-Barnagen nawilżający balsa do ciała
-Cosmepick Ele Liner
-Ingenii oliwka do oczyszczania twarzy, szyi, dekoltu






Powyższe zakupy są z drogerii internetowej Cocolita oraz z drogerii Rossmann.

-Wosk Yankee Candle
-Korektor pod oczy Catrice
-Maskara Maybelline 
-Arganowy krem po oczy Nacomi
-Bronzer  honolulu
-Podkład Loeral true match
-Henna do brwi i rzęs Delia
-Puder ryżowy Ecocera
-Płyny micelarne Garnier (moje ulubione) 
-Żel do piersi Oillan mama
-Balsam antycellulitowy Bielenda 
-Gumki Invisiboble


Znacie któryś z produktów? O którym macie chęć przeczytać w pierwszej kolejności?
Dodatkowo zostawiam dla Was kod rabatowy do drogerii Cocolita na 10% :)   COCO1856 wazny do 31.01.2018.


piątek, 18 marca 2016

Paese vs Manhattan. Korektory.




Cześć dziewczyny! 

Przedstawię Wam dwa korektory pod oczy w przystępnej cenie. Coś dla osób, które pilnują budżetu! 
Produkty, które przybliżę to rozświetlający korektor Paese Clair oraz Wake Up Concealer Mathattan.

 



Na początku  przedstawię korektor Paese. Jest to korektor rozświetlający, typowo pod oczy z mocnymi właściwościami nawilżającymi. Jeśli macie bardzo suchą skórę pod oczami będzie dla Was w sam raz, gdyż nawilży te okolice i nie uwydatni zmarszczek.
Bardzo ładnie rozświetla skórę , nie ciemnieje, jest dość trwały i szybko zasycha. Niestety dla osób, które oczekują dobrego krycia odradzam ten produkt, nie zatuszuje sińców pod oczami, jednak w duecie z mocniejszym korektorem daj idealny efekt, skóra wydaje się promienna i wypoczęta. 
 
 

Opakowanie jest wygodne, proste, jednak pędzelek utrudnia w pewien sposób nakładanie i nabieranie produktu. Dla osób którym zależy na matowym wykończeniu polecam przypudrować się. Korektor zakupimy za około 23zł więc warto poczekać na promocję. Posiadam ocień nr 2 jasny beż.


Drugim korektorem, który chcę pokazać jest Wake Up Concealer Mathattanu, używam go pod oczy oraz do modelowania twarzy. Nie jest to korektor rozświetlający, chyba, że dobierzemy odcień jaśniejszy od swojej cery. (są  tylko dwa odcienie do wyboru). Przez brak drobinek jest uniwersalny.Bardzo ładnie się wtapia w skórę, nie wysusza, dość długo utrzymuje się na skórze lecz ma problemy z kryciem.




Opakowanie jest estetyczne, trochę większe niż poprzednika. Do nakładania służy nam bardzo wygodna w użyciu "poduszeczka". Posiadam odcień 001 naturelle. Korektor kosztuje około 22zł, ja zakupiłam swój na promocji -49% w Rossmannie. 


1. Manhattan 2. Paese

Oba polecam dla osób, którym zależy bardziej na czymś lekkim oraz rozświetlającym niż na kryciu gdyż nie uzyska się tego stosując je.  Warto je zakupić gdy są w cenach promocyjnych, gdyż możemy nabyć dobry rozświetlający produkt w granicach 15zł.
Używacie korektorów pod oczy/ do twarzy? 
Jakie możecie polecić?

środa, 9 marca 2016

Rozwój siebie, czyli 100 nowych rzeczy

Witajcie. 
Chcę przedstawić Wam projekt, a raczej wyzwanie w którym postanowiłam wziąć udział. Zainspirował mnie do tego post Ani z bloga aniamaluje, a konkretnie 1000 nowych rzeczy
Jeśli masz dość monotonności, chcesz rozwinąć siebie, odważyć się na coś czego nigdy nie próbowałaś postaw sobie to za zadanie. 
Dla mnie jest to coś co pomoże w rozwoju siebie, coś dzięki czemu nauczę się czegoś robić, coś dzięki czemu zadbam w pewny sposób o siebie. 
Niedawno pierwszy raz zrobiłam paznokcie hybrydowe oraz spróbowałam sushi. Niby banalne rzeczy, które dla kogoś mogą wydawać się codziennością. Dla mnie są one nowością i dały mi w pewnym aspekcie życia satysfakcję. 
Nawiązując do rozwoju zaczęłam czytać większą ilość książek, właściwie staram się. Wcześniej były to 2 miesięcznie, teraz podniosłam sobie poprzeczkę do 5 i to w większości w wersji papierowej. Co myślicie nad cyklem miesięcznych postów, w których przedstawię Wam przeczytanie książki i krótko opowiem o moich wrażeniach?
W jaki sposób Wy dbacie o rozwój siebie?
Może macie książki godne polecenia? 
Zdjęcie pochodzi ze strony oaza piękna.