Pokazywanie postów oznaczonych etykietą misz masz. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą misz masz. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 25 czerwca 2018

Fotoksiążka- idealna na prezent!

Dzień dobry, 
Przez jakiś czas nie byłam aktywna w mediach, wiązało się to ze zmianami w moim życiu. Teraz mam nadzieję pisać regularnie. 
Chcę przedstawić Wam dziś przepiękną fotoksiążkę którą mogłam stworzyć dzięki stronie Printu. 
Fotoksiążka jest wykonana solidnie, zdjęcia mają o wiele lepszą jakość niż przy projektowaniu, oprawa twarda, a papier gładki. Nie śmierdzi sztucznością i jest porządnie zszyta. 






Najtrudniejszą rzeczą dla mnie było wybranie wzoru, gdyż jest ich ogrom. Jest wiele do wyboru, tak samo jak wiele okazji na podarunek tak pięknej pamiątki. 
Do wyboru są arkusze rodzinne, dziecięce, dzień mamy czy taty, na ślub, chrzciny czy najnowsze podziękowania dla rodziców . Gwarantuje, że taki prezent chwyci za serce. Ja jestem bardzo zadowolona. 
Jakie macie zdanie na temat fotoksiążki? A może wolicie tradycyjny album?



poniedziałek, 26 marca 2018

Sposoby na przesilenie wiosenne. Jak uczynić ten czas łatwiejszym..





Za oknem słońce, ciepłe promienie otulają twarz, mogłoby się wydawać, że tryskam energią, a ja czuję jej znaczy spadek. Znasz to? 
Gorsza koncentracja, osłabienie, ciągłe zmęczenie, niechęć do wszystkiego i ospałość - to kilka objawów, które możemy odczuwać podczas przesilenia wiosennego. Dlaczego tak się czujemy? 
To efekt długotrwałego przemęczenia organizmu. Podczas zimy tracimy zgromadzoną energię na walkę z infekcjami oraz brakiem słońca, nie ma co się dziwić,  gdy nastąpi moment w którym nasze zasoby się skończą. Możemy z tym walczyć, jak wesprzeć nasz organizm? Przedstawiam poniżej. 


Odpowiednie odżywianie
Dieta bogata w owoce warzywa czy produkty pełnoziarniste to coś co napędzi nas do działania. Należy pamiętać również  o odpowiednim nawodnieniu, woda z dodatkami, dużo herbat i świeżych soków. Najważniejsze o czym należy pamiętać to śniadanie, nic nie da takiego kopa do działania jak pożywne jedzonko. 


Świeże powietrze
Ciało dotlenione to dusza szczęśliwa. Kontakt z naturą, słońce oraz świeże powietrze pozytywnie nas nastroją. Jeśli nie masz czasu na spacer, otwórz okno, przewietrz mieszkanie czy też wypij ciepłą kawę na tarasie (jeśli nie masz, balkon też jest dobry)  :)


Ruch. 
Jeśli nie lubisz ćwiczyć spacer z psem czy w osobności jest równie dobry. Ja uwielbiam pilates, odpręża mnie i wzmacnia. Aktywność fizyczna dostarcza sporej dawki endorfin, co za tym idzie -jesteśmy szczęśliwi.


Odpoczynek 
To właśnie ten moment w którym nie powinniśmy się spieszyć. Odpuść. Odpowiednia dawka snu oraz umiar w tym czasie pozwolą doładować baterię. Nie rób nic na siłę. 


Zadbaj o siebie
Kiedy jak nie teraz? Masz ochotę na maseczkę to ją nałóż. Chcesz wyjść do kosmetyczki - droga wolna. Może zmiana fryzury dobrze zadziała? W ten czas równie dobrze jest zadbać nie tylko o wnętrze, ale również o stronę, którą prezentujemy innym czy widzimy w lustrze. Zadbana kobieta to szczęśliwa kobieta. (Zadbany mężczyzna również jest szczęśliwy)



To są moje sposoby, które pomagają mi przetrwać ten trudny czas. Pomagają mi również świeże kwiaty w domu, wprowadzają świeżość i cieszą oko. 
A Ty jak sobie radzisz z przesileniem wiosennym?

piątek, 16 marca 2018

Lirene - witaminowa maska ultra nawilżająca

Skóra lubi witaminy i nawilżenie, jest to również bardzo ważny etap w pielęgnacji całego ciała. Dziś zajmiemy się obrębem twarzy i szyi. Przedstawiam Wam maseczkę, którą ostatnio zastosowałam.
Witaminowa maska ultra nawilżająca, nawilżenie i odżywienie - Lirene Dermoprogram.





 Opis producenta: 
Ultra witaminowa maska nawilżająca zawiera nawilżająco – łagodzący Deep Moisture Complex, który głęboko i długotrwale nawilża skórę, pozostawiając ją jędrną i elastyczną. Rozjaśniające i energetyzujące działanie witaminy C zawartej w ekstrakcie z wiśni z Barbados sprawia, że skóra staje się promienna i pełna naturalnego blasku oraz zabezpieczona przed negatywnym działaniem czynników zewnętrznych i przedwczesnym starzeniem.

Opakowanie: 
Poręczna saszetka "na jeden raz" spokojnie starczyła mi na pokrycie dekoltu, szyi oraz twarzy.  Jak zawsze nim wydobyłam maseczkę ubrudziłam całe opakowanie. 

Konsystencja/ zapach: 
Produkt ma konsystencję gęstego kremu, łatwo się rozprowadza i tworzy przyjemne okrycie. Zapach nie przypadł mi do gustu, było w nim czuć coś sztucznego. Ostatecznie dało się go znieść. 

Działanie: 
Producent obiecuje nam głębokie nawilżenie, promienną cerę oraz właściwości łagodzące. Zgodzę się z tym, że skóra miała swój blask, naprawdę wyglądała zdrowo. Jednak towarzyszyło mi silne uczucie ściągnięcia jedynie na twarzy, przez co musiałam użyć płynu micelarnego, aby to złagodzić. 
Nawilżenie nie było silne, ale twarz  po kilku godzinach wyglądała inaczej, lepiej. 

Podsumowując: 
Jeśli ktoś oczekuje "ultra nawilżenia" to tym produktem tego nie osiągnie. Cena za 8ml  około 3zł. 
Nie kupiłabym jej ponownie ze względu na ściągniecie skóry, którego bardzo nie lubię. Jednak jeśli ktoś oczekuje zniwelowania zaczerwień oraz efektu blasku  to jak najbardziej namawiam do wypróbowania. 


Stosujecie maseczki? Czego od nich oczekujecie? :)  


Przy okazji zapraszam Was na facebooka KLIK na którym pojawi się niedługo niespodzianka, dlatego warto go śledzić.








wtorek, 30 stycznia 2018

Pharmacy Laboratories - Reduce - Serum na rozstępy

Serum kupiła mi moja mama gdy byłam w ciąży, poprosiłam ją o kupno jakiegoś preparatu (głównie mocno nawilżającego), a pani w aptece poleciła dla niej Reduce. Stosowałam go od 3 miesiąca ciąży, starczył na półtora. Czy kupiłam kolejny?



Opis produktu: 
Reduce wskazane jest w profilaktyce i redukcji istniejących rozstępów w każdej fazie ich rozwoju. Należy stosować profilaktycznie każdorazowo w spodziewanym przyroście masy ciała oraz w redukcji istniejących rozstępów: 

- w ciąży 

- u sportowców nastawionych na przyrost masy mięśniowej 
- u szybko rosnących nastolatków 
- w dużych wahaniach masy ciała w otyłości
Zmniejsza rozmiar i widoczność istniejących rozstępów, uodparnia skórę na rozciąganie nawet przy znacznym napięciu, regularnie uzupełnia ubytki białek strukturalnych oraz modeluje fizjologiczny proces gojenia.
Stosowanie:
Formuła serum Reduce jest na tyle wielokierunkowa, że dla postępów terapii wystarczające jest stosowanie serum tylko raz dziennie. Substancje aktywne raz wprowadzone w głąb tkanki aktywizują procesy metaboliczne trwające wiele godzin od pojedynczej aplikacji. Jednak zalecane jest kilkukrotne w ciągu dnia powtarzanie aplikacji, co może dodatkowo wspomagać skuteczność kuracji.


Serum stosowałam 2 razy dziennie, konsystencja jest rzadka, przez co preparat starczył mi na około półtora miesiąca. Skład jest dobry, zawiera między innymi mocznik, kolagen, elastynę, witaminy czy pantenol. Zapach jest kwaśny, ale przyjemny dla nosa. Produkt wchłania się szybko w skórę, pozostawia warstwę ochronną, ale nie jest ona tłusta. Czy spełnił moje oczekiwania? Nawilżył, ochronił, na pewno nie rozjaśnił tych rozstępów, które miałam,  ale nowe nie pojawiły się... do czasu. 
Rozstępy to też kwestia genów, jeśli mają się pojawić to pojawią się i będą. Trzeba to zaakceptować. Skończyłam opakowanie tego serum i zastąpiłam je innym balsamem. 
Rozstępy pojawiły się po porodzie, po zgubieniu brzucha, ale tyko 3 - grube czerwone krechy. Kupiłam serum jeszcze raz, ale niestety nie zbladły.  Wróciłam po nie, gdyż świetnie nawilża ciało. Uważam, że wspomógł trochę moją walkę. Przyznam, że bardziej zadział mi na wygładzenie ciała niż na redukcję rozstępów. Na pewno ograniczył pojawienie się nowych. 
Czy poleciłabym preparat? Jasne, serum z dobrym składem, świetnie się wchłania i dobrze nawilża. Jednak za tą cenę możemy też kupić dobry balsam nawilżający z podobnym składem i będzie tak samo lub podobnie. Czy warto? Zdecydujcie sami.

Cena za 200ml w aptece około 30zł. 
Co sądzicie o rozstępach? Akceptujecie je czy nie? Co polecacie na rozjaśnienie blizn?